§ 001 — Manifest
Witaj
w Bagnie
Shit Yard to nie blog. To nie portal. To nie platforma. To ruina — celowo skonstruowana, pieczołowicie zbutwiała, z premedytacją przepełniona wszystkim, czego algorytmy się boją.
Tu trafiają rzeczy wyrzucone, pominięte, zapomniane i zbyt dziwne na mainstream. Eseje pisane o 3 w nocy. Obserwacje z marginesów. Myśli, które nie mieszczą się w 280 znakach.
Jeśli tu jesteś — wiesz już, że to twoje miejsce. Albo właśnie odkryłeś, że jest ono absolutnie nie dla ciebie. Obie opcje są poprawne.